Niedługo po przylocie pary, w której samica miała obrączkę, nad gniazdo przyleciał inny bocian i jeszcze w Niedzielę Wielkanocną przepędził zajmującą je parę. Według obserwatorów mogła to być zeszłoroczna Trzcinka, która wróciła, by bronić swojego gniazda. Jej zachowanie wskazywało na to, że doskonale zna okolicę oraz panujące w niej warunki.
Po przejęciu gniazda została w nim na noc, a następnego dnia przyprowadziła nowego samca, który od tamtej pory wiernie jej towarzyszy. Nie obyło się jednak bez walk, które są wynikiem licznych powrotów bocianów i ograniczonej liczby dostępnych gniazd. Wszystko wskazuje na to, że para pozostanie tutaj na ten sezon. Pozostaje nam z niecierpliwością wyczekiwać kolejnych wydarzeń.