W maju pojawiły się wspaniałe wieści dotyczące dziesiątego jajka, które udało się uratować w jednej z akcji. Ówczesne prześwietlenie potwierdziło prawidłowy rozwój zarodka, co dawało ogromną nadzieję, ponieważ była to jedyna szansa na tegoroczny lęg w naszym gnieździe. Plan zakładał, że pisklę po wykluciu i osiągnięciu wieku około trzech tygodni zostanie podłożone nowym rodzicom w ośrodku rehabilitacji „Szansa dla Bociana” w Kozubszczyźnie, aby pod okiem bocianiej pary oraz pana Kamila przeszło dalszy etap dorastania.
Niestety, mimo początkowych dobrych rokowań i prawidłowego rozwoju, z jajka ostatecznie nic się nie wykluło. Z niewiadomych przyczyn zarodek w pewnym momencie obumarł, co całkowicie przekreśliło szanse na tegoroczne potomstwo.
Bardzo dziękujemy wszystkim za dotychczasowe wsparcie oraz śledzenie losów tego lęgu.