W tym roku Przepiórek wrócił do Trzcińca wyjątkowo wcześnie, bo już 19 marca, co bardzo ucieszyło wszystkich miłośników gniazda. W kolejnych dniach oczekiwaliśmy na powrót Trzcinki. Chociaż w gnieździe pojawiały się samice i bociany przystępowały do starań o potomstwo, to jednak żadna z partnerek nie została na dłużej.
28 marca po godzinie 11 do Przepiórka dołączyła kolejna samica. Przez chwilę wszystko wskazywało na to, że tym razem historia potoczy się inaczej. Bociany rozpoczęły starania o potomstwo, jednak o godzinie 12:30 samica opuściła Trzciniec. Dwie minuty później odleciał także Przepiórek i do tej pory nie wrócił do gniazda. Być może poleciał za samicą i tym razem w innym miejscu stworzy swoją własną historię.